Nie taki poród straszny, jakim go malują?

18-01-2019

Poród to moment przełomowy w życiu każdej mamy. Jest to jednocześnie zakończenie niezwykłego okresu, jakim jest ciąża, obfitującego w przygotowania do przyjęcia na świecie małego człowieka oraz początek nowej życiowej roli, przynoszącej wiele radości i satysfakcji. Wielu kobietom poród siłami natury kojarzy się jednak bardziej z ogromnym bólem, strachem i licznymi zagrożeniami. Czy porodu faktycznie należy się bać?

Nie będziemy oszukiwać — poród siłami natury jest bolesny. Co więcej, ludzki poród jest najbardziej skomplikowanym z porodów w całym królestwie zwierzęcym. Dlaczego? Jest to związane z ewolucją naszego gatunku.

Rozwój ludzkości na przestrzeni milionów lat powodował różnego rodzaju zmiany w wyglądzie człowieka. Naukowcy przyznają, że jednym z głównych aspektów promowanych przez ewolucję jest inteligencja — jej rozwój idzie w parze ze wzrostem wielkości mózgu w stosunku do wielkości ciała. To właśnie ta proporcja wyróżnia nas na tle pozostałych ziemskich gatunków. Wielkość tego najważniejszego narządu wpływa również na wielkość samej głowy.

Nasza ewolucja napotkała jednak przeszkodę w postaci kobiecej miednicy, przez którą podczas porodu przejść musi główka dziecka. To właśnie dlatego porody są tak bolesne i skomplikowane. Na szczęście ten sam rozwój ewolucyjny, a co za nim idzie, rozwój technologii i medycyny spowodował, że człowiek szukał rozwiązań jak ów proces ułatwić i sprawić aby stał się bezpieczniejszy.

Tak oto w dzisiejszych czasach rodząca kobieta ma do dyspozycji wiele rozwiązań ułatwiających przejście przez poród siłami natury bez dużego lęku, traumy i wielu niespodziewanych komplikacji. Oczywiście ryzyko powikłań zawsze istnieje — na szczęście jednak, z roku na rok ilość porodów niepomyślnie zakończonych spada.

Wśród najczęstszych komplikacji, mogących pojawić się przy porodzie zalicza się:

Poród powolny

Specjaliści wydzielają trzy etapy porodu. Gdy w pierwszym etapie obserwuje się zbyt wolne rozwieranie kanału rodnego (mniej niż pół centymetra na godzinę po przynajmniej 4 godzinach od rozpoczęciu się porodu) lekarz może stwierdzić poród powolny. W takim przypadku konieczne może okazać się farmakologiczne lub mechaniczne przyspieszenie akcji porodowej — w tym celu stosuje się np. czopki dopochwowe z prostaglandyną, kroplówkę lub zastrzyk oksytocyny. W celu przyspieszenia porodu wykorzystywany jest także zabieg amniotomii, czyli przebicia błon płodowych.

Ciężarna może również spróbować w naturalny sposób przyspieszyć poród powolny — wykonując proste ćwiczenia, np. taniec lub nawet krótki spacer. W takim przypadku pomóc może również relaks — rozmowa z bliskimi, ciepły prysznic.

Wycieńczenie porodowe

Gdy pierwsza lub druga faza porodu przedłuża się wzrasta ryzyko tzw. wycieńczenia porodowego. Jest to stan, w którym u płodu może dojść do zaburzeń przepływu pępowinowego oraz zaburzeń akcji serca i niedotlenienia wewnątrzmacicznego. Dlatego też wycieńczenie porodowe jest dla rodzącego się dziecka bardzo niebezpieczne i w razie wystąpienia takich zmian wymagane jest podjęcie szybkich działań mających na celu przyspieszenie porodu. Lekarz może podjąć decyzje o zakończeniu ciąży cesarskim cięciem, lub gdy jest już na nie za późno może użyć kleszczy lub próżnociągu. Oba sposoby pomocy kobiecie rodzącej używane są także w przypadku, gdy rodząca w czasie długiego i trudnego porodu nie ma już siły przeć.

Kolizja pępowinowa

Kolizja pępowinowa to dość częste powikłanie porodu, choć zdarza się także jeszcze w czasie ciąży. Jednym z najczęstszych powikłań porodowych jest kolizja pępowinowa, która zdarzyć się może już w czasie trwania ciąży. Ma ona miejsce gdy pępowina owinie się wokół szyi dziecka, lub jest zbyt silnie uciskana. Pępowina ma za zadanie dostarczać dziecku tlen i składniki odżywcze, dlatego, kiedy przepływ przez nią jest zaburzony, stanowi to ogromne niebezpieczeństwo dla dziecka — kolizja pępowinowa może doprowadzić do niedotlenienia noworodka i groźnych dla jego zdrowia i życia zaburzeń.

Jeśli pępowina owinięta wokół szyi zostanie zauważona w porę, często wystarczy delikatnie ją przesunąć ponad główką dziecka. W innych przypadkach konieczne może okazać się jej przecięcie przed zakończeniem porodu, a nawet cesarskie cięcie. Na szczęście jeśli interwencja lekarzy jest szybka i profesjonalna, jest duża szansa, że dziecku nic nie będzie i w skali Apgar otrzyma takie same wyniki, jak dzieci urodzone bez powikłań. W przypadku, gdy niedotlenienie okołoporodowe wystąpiło lecz było krótkotrwałe, lekarz wspomaga dotlenienie dziecka po urodzeniu za pomocą maski tlenowej, intubacji, respiratora.

Pęknięcie krocza lub macicy  

Pęknięcie krocza to jeden z najczęstszych urazów okołoporodowych. Do pęknięcia krocza może dochodzić nawet w 80% przypadków porodów naturalnych. Powikłanie to, w zależności od stopnia pęknięcia, może powodować poważne powikłania. Jego powszechność jednak powoduje, że lekarze jak i same rodzące co raz lepiej wiedzą jak mu przeciwdziałać (masaże, ćwiczenia i inne przygotowania do porodu siłami natury), a gdy już nastąpi — jak skutecznie leczyć. Na pęknięcie krocza narażone są głównie pierworódki oraz kobiety azjatyckiego pochodzenia. Do innych czynników ryzyka zalicza się poród zabiegowy, dużą masę urodzeniową dziecka, indukcję porodu, znieczulenie nadtwardówkowe oraz ustawienie potyliczne tylne płodu.

Pęknięcie macicy z drugiej strony zdarza się rzadziej i jest urazem bardzo ciężkim i dramatycznym w skutkach. Do grupy ryzyka zalicza się  głównie wieloródki między 30., a 40. rokiem życia. Pękniecie macicy może powstawać zarówno samoistnie, jak i z przyczyn urazowych. Ważne jest więc aby kobiety, zwłaszcza z podejrzeniem wystąpienia tego typu urazu, pozostawały pod ścisłą kontrolą. Obserwacja i badanie rodzącej kobiety umożliwiają wczesne wykrycie jakichkolwiek symptomów i podjęcie ratującej życie interwencji.

Zakażenie okołoporodowe

Podczas badań i innych czynności okołoporodowych może dojść do zakażenia narządu rodnego lub układu moczowego. Przeniesienie drobnoustrojów (paciorkowców, gronkowców, pałeczek okrężnicy, gonokoków i beztlenowców) z okolic pochwy lub odbytnicy i zainfekowanie nimi rany krocza oraz pochwy, błony śluzowej macicy, rany powłok brzusznych po cięciu cesarskim i zakażenia układu moczowego, może prowadzić do wielu przykrych i niebezpiecznych powikłań. Ważne jest zatem uważne obserwowanie kobiety w połogu. Zaobserwowanie, w co najmniej czterech pomiarach przez dwa dni, podwyższenia temperatury ciała powyżej 38˚C, należy uznać za objaw zakażenia okołoporodowego i rozpocząć leczenie.

Poród naturalny jednak to nie tylko komplikacje, powikłania i ból, to również szereg korzyści zarówno dla matki jak i dziecka. Do głównych zalet porodu siłami natury zalicza się szybki powrót kobiety do formy. Mama, której udało się naturalnie urodzić dziecko od razu może się nim zająć — specjaliści zalecają po porodzie dwugodzinne, tzw. kangurowanie skóra do skóry jako formę adaptacji noworodka do nowych warunków oraz zacieśnianie więzi pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Ponadto taka forma odpoczynku po porodzie pozwala maluchowi na kolonizację organizmu dobrą florą bakteryjną — a co za tym idzie szybkie zdobywanie podstawowej odporności.

Po porodzie siłami natury w organizmie kobiety następuje wyrzut oksytocyny, który rozpoczyna proces laktacji. Dzięki temu u mam po porodzie szybciej pojawia się siara a następnie mleko właściwe, dzięki którym noworodek szybciej nabiera sił i odporności.

Organizm dziecka w czasie przejścia przez drogi rodne kobiety jest uciskany. Dzięki skurczom porodowym zarówno główka dziecka jak i jego klatka piersiowa są w swoisty sposób masowane, dzięki czemu dostają naturalny impuls do pracy po przyjściu na świat. Główka jest stymulowana i przygotowywana do odbierania nowych bodźców co pozytywnie wpływa na rozwój malucha. Z płuc zaś łatwiej wydostaje się płyn owodniowy, dzięki czemu noworodek łatwiej i szybciej rozpoczyna samodzielne oddychanie po porodzie.

Kontakt buzi dziecka z kanałem rodnym i kroczem mamy, jaki następuje podczas porodu naturalnego, powoduje, że dostaje ono od początku życia prawidłowa florę bakteryjną matki — nie zaś florę bakteryjną lekarzy i pielęgniarek.

Ponad to poród jest dość dużym stresem dla dziecka, ale jest to stres jak najbardziej pożyteczny i stymulujący. Stres w organizmie noworodka zwiększa wydzielanie hormonów, które aktywują układ immunologiczny, zwiększając tym samym odporność dziecka na infekcje w pierwszych dniach życia.

Jak widzimy poród niesie za sobą wiele możliwych komplikacji, ale jeszcze więcej dobroczynnych skutków dla mamy i malucha. Warto pamiętać przede wszystkim, że powikłania porodowe zdarzają się rzadko, a pozytywne aspekty towarzyszą każdemu naturalnemu przyjściu na świat.